Apocalypse.pl Logo

Z wielką radością informujemy, że faza zamkniętych beta testów zbliża się coraz szybciej. Aby umożliwić jak największej ilości graczy uczestnictwo w tym wydarzeniu, wśród wszystkich graczy, zapisanych do naszego newslettera, dostępnego na stronie apocalypse.pl rozlosujemy specjalną pulę kont, z których będzie można korzystać przed oficjalną premierą.

Mamy nadzieję, że przekazane przez testerów informacje pomogą nam dopracować grę w jak największym stopniu i przygotować na otwarcie jej dla wszystkich graczy. Jeśli nie zasubskrybowałeś jeszcze naszego newslettera – zrób to teraz!




Jim Travis Nazywam się Jim Travis. Pochodzę z Teksasu. Przed Katastrofą byłem uznanym właścicielem firmy przewozowej w Amarillo. Moje ciężarówki przemierzały cały kraj, dostarczając towary punktualnie niczym w szwajcarskim zegarku. Wszyscy w okolicy wiedzieli, że Travis znaczy „niezawodny”. Prowadziłem ciężkie, ale uczciwe życie – do czasu, aż wszystko stanęło na głowie.

Początkowo z radością odizolowaliśmy się od zewnętrznego świata – zamknięcie schronów oznaczało, że cały chaos, obecny na zewnątrz, zniknął dla nas jak za machnięciem magicznej różdżki. Niestety, wkrótce okazało się, że natura ludzka zawsze pozostaje taka sama.
Czytaj dalej “Historia Jima Travisa” »




Oficer stuknął kościstym palcem w pokreśloną i zalaną kawą mapę – Wejdą z północnej strony, więc musimy się wzmocnić od wschodniej ściany – narysował palcem półkole – aż do skał – zamilkł na moment w zamyśleniu – Tu i tu postawimy gniazda karabinów… Muszą przyjąć cały impet, postawcie tam co macie, pancerze, wraki samochodów… Wszystko. Poza tym na całej długości worki z piaskiem, wysoko, jak najwyżej – znów zamilkł. Po chwili zastanowienia wskazał obszar z boku – tu chcę mieć miny, jedna przy drugiej. Wpuścimy ich między ściany, i dopiero wtedy odsłonimy Molocha, tu, między skałami. Będą musieli wycofać się prosto na… – uśmiechnął się zerkając na żołnierza stojącego po drugiej stronie mapy. Zobaczył jego wahanie na twarzy – Do roboty żołnierzu. Macie tylko tą jedną noc. Rozdajcie ludziom cały sprzęt z warsztatu, nie oszczędzajcie nikogo. Musimy zdążyć…

Kolejne poziomy rozbudowy tego budynku przyspieszają proces rozbudowy innych budynków, tak więc Warsztat przydaje się szczególnie wtedy, gdy zmierza do Twojej kolonii duża armia wroga, i potrzebujesz szybko wzmocnić swoją infrastrukturę. Dodatkowo rozbudowa na odpowiedni poziom umożliwia budowanie 2 budynków na raz.




RafineriaPrzyłożył dłoń do zardzewiałej chropowatej rury. Zamarł na chwilę, całym ciałem nasłuchując drgań. Na umorusane czoło wypłynęły kropelki potu. Zacisnął zęby… Niestety, nic nie czuł… Jego twarz przebiegł niewyraźny grymas… W głowie zaczął odtwarzać całą hydraulikę rafinerii. Jego twarz pokryta zmarszczkami jak pajęcza sieć, podkreślonymi przez nagromadzony w nich czarny smar i brud, nabrała szaleńczego wyrazu. Oczy, dwa białe punkciki z czarnymi jak smoła węgielkami pośrodku, poczęły się wybałuszać i obracać na wszelkie strony, analizując całą strukturę rur.

Nagle poczuł pod palcami lekkie pulsowanie. Z oddali dobiegł go lekki szum. Przyłożył ucho do rury… Czekał… Zamknął oczy… Wyobrażał sobie siebie jako chirurga, który naprawi ten popsuty organizm. Przywróci mu życie. Puści krew w ruch. Ożywi serce bestii… Słuchał… Rura drgała już coraz wyraźniej. Wyobrażał sobie siebie, jako czarny oleisty płyn, przelewający się przez żyły rafinerii. „Co mnie powstrzymuje?” – myślał – „Co mi nie pozwala płynąć, co mnie więzi…?”. Odczytywał z drgań alfabet bestii. Alfabet, który tylko on mógł zrozumieć. Prowadził dłonią po chropowatej rdzy. Szedł w kierunku, który szeptała mu jego Rafineria.

Rafineria odpowiada za wydobycie i produkcję ropy dla kolonii. Bez niej byłbyś skazany na powolną śmierć.




Sztuką jest nie tylko zdobyć surowce, ale również je utrzymać. Hordy wędrownych złodziei rozkradną Twoje zasoby stali w mgnieniu oka jeśli przestaniesz ich pilnować choćby na kilka minut.

Ropa, czekająca na wykorzystanie w beczkach, może łatwo spłonąć, jeśli nie będziesz jej przechowywać w specjalnych pomieszczeniach. Bez trudu można sobie też wyobrazić, co się stanie z delikatnymi układami elektronicznymi, jeśli nie odizolujesz ich od brudu post-nuklearnej pustyni. Drobny pył przedostanie się pomiędzy cienkie obwody i spowoduje niejedno zwarcie, sprawiając że o sprawnych jednostkach mechanicznych będziesz mógł jedynie pomarzyć.




Z drobnym opóźnieniem, ale – udało się. Z dumą przedstawiamy galerię zdjęć, wykonanych podczas naszej wizyty w Czarnobylu.

Wszystkich, zainteresowanych szczegółami dotyczącymi wyjazdu, zdjęć, możliwości odwiedzenia Czarnobyla zapraszamy do kontaktu – postaramy się odpowiedzieć na wszelkie pytania.

Aby obejrzeć galerię, kliknij tutaj.




FabrykaGęste powietrze drgało od ryku wielkiego silnika spalinowego. Pomieszczenie było oświetlone przez brzęczące świetlówki, i śmierdziało brudem i benzyną. Pięciu umorusanych smarem robotników w zniszczonych kombinezonach nerwowo krzątało się przy taśmie produkcyjnej. Nad nimi na metalowym mostku stał nadzorca, raz na kilka minut urozmaicając piekielny hałas wiązanką przekleństw. Po taśmie powoli sunęły elementy różnych broni.

Cała maszyneria z pewnością nie była cudem techniki, po ziemi walały się kable, śrubki i kawałki blachy. Jednak dla nich, mieszkańców Schronu Północnego, było to wszystko o czym mogli marzyć. Wiedzieli, że ta mała fabryka, ich oczko w głowie, może być jedynym sposobem na przetrwanie na tym skrawku pustyni, targanym burzami, i nieustannie atakowanym przez dzikie bandy i zwierzęta. Właśnie dlatego praca przy taśmie była uznawana za największy honor.

Fabryka jest kluczowym budynkiem każdej kolonii. Jest niezbędna dla produkcji większości bardziej zaawansowanych jednostek wojskowych. Każdy kolejny poziom rozbudowy wpływa na szybkość produkcji, oraz umożliwia produkcję kolejnych typów.




Koszary„A więc nas otoczyli! Dobrze, teraz możemy strzelać w każdą stronę, tym razem ci dranie nam nie uciekną!”

Żołnierzom wytrenowanym w koszarach niestraszny jest żaden wróg. Jeśli trzeba staną oko w oko ze śmiercią, aby dobrze spełnić swój obowiązek. Wielu twierdzi, że pomimo przewagi technologicznej robotów i zmechanizowanych pojazdów, nic nie zastąpi żądnego krwi człowieka. Warunki, które panują w środku są z pewnością dalekie od standardów, obowiązujących przed katastrofą, ale morale w środku jest równie wysokie.

Rozbudowa tego budynku wpływa na szybkość trenowania oddziałów, a także jednostki dostępne w puli.




Stacja nasłuchowaW stacji panowało gorączkowe poruszenie, odkąd zwiadowcy wykryli mały oddział Madsów na zachód od rafinerii. Zarośnięty oficer nachylił się nad wielką poznaczoną ołówkiem mapą i niepewnie wskazał jeden z obrysowanych czerwonym kołem obszarów – „Tu.” – powiedział – „Tu musimy ich odciąć” – słychać było wahanie w głosie. W odpowiedzi dwóch innych oficerów zaczęło przekrzykiwać się nawzajem, nerwowo gestykulując. Tylko dowódca milczał, wpatrując się w mapę… Gdyby tylko znał cel misji nieprzyjaciela… Czy to tylko zwiad, czy może próba odbicia rafinerii? A może to jedynie fortel, mający na celu odwrócenie uwagi od prawdziwego ataku bezpośrednio na kolonię? Gdyby tylko wiedział…

W tym momencie drzwi do ciemnego pokoju otwarły się z hukiem i wpadł przez nie radiotelegrafista. Nachylił się przy dowódcy i zaczął szeptem relacjonować najnowsze zdekodowane informacje od szpiegów w szeregach wroga. Twarz dowódcy rozjaśniła się lekko, po czym wyszeptał „Czyli rafineria…”. Podniósł oczy na towarzyszących mu w pokoju oficerów i powiedział zdecydowanym głosem „Celem jest rafineria. Wyślijcie Molocha„.

Stacja nasłuchowa jest niezbędna do prowadzenia zaawansowanych działań militarnych. Dostarcza kolonii szpiegów, niezbędnych do prowadzenia infiltracji wroga. Dzięki niej możesz poznać zawartość magazynu wrogich kolonii, poznać potencjał militarny, a także sabotować budynki lub kraść technologie!




Laboratorium Nie ma drugiego budynku tak przyczyniającego się do rozwoju kolonii jak laboratorium. Praca nie ustaje tu nawet w późnych godzinach nocnych, a naukowcy nie uznają pojęcia snu.

Każdy kolejny dzień przynosi nowe odkrycia, pozwalające na wykorzystywanie wcześniej niedostępnych możliwości techniki. Opracowywane w laboratorium technologie pozwalają nie tylko na teoretyczne badania, ale mają także szeroki zakres zastosowań w praktyce. Możesz być pewien, że dzięki tym dziwakom w białych płaszczach lufa Twojej broni będzie miotała coraz celniejsze pociski, pojazd będzie poruszał się coraz szybciej a wydobycie surowców będzie efektywne jak nigdy.

Laboratorium posiada jeszcze jedną kluczową funkcję. To tu odbywają się prace nad produkcją niezwykle szczegółowych podzespołów elektronicznych, które utrzymują przy życiu wszystkie mechaniczne jednostki i automatyczne elementy wykorzystywane w budynkach.