Apocalypse.pl Logo

Archiwum kategorii ‘Fabuła’

Wiatr zacinał i wył w skalnych zawijasach, próbując zmieść z powierzchni ziemi dwie postacie ukryte na skalnej półce. Niesiony przez burzę z głębokich rejonów pustyni pył radioaktywny powodował, że ich liczniki Geigera odgrywały istną symfonię, a oni z każdą chwilą tracili nadzieję, że przeżyją choćby następną noc. Godzinne próby otwarcia metalowych wrót spełzły na niczym – drzwi nie uchyliły się nawet na milimetr.

- Ani drgnie! – Zig usiadł zrozpaczony pod metalowymi wrotami – nie działa… – nad jego głową wystawała z otworu pokaźnych rozmiarów plątanina kabli, bezpieczników i płytek drukowanych. Wzrokiem poszukał obok siebie Hudsona. Nawet wielka maska przeciwpyłowa nie była w stanie ukryć przerażenia malującego się na jego twarzy.

- Co robimy? – nie było jasne komu Zig zadawał pytanie – Co robimy?? Co robić??

Czytaj dalej “Schrony i kolonie” »


Po czterech dniach na Pustkowiu halucynacje nie są czymś zaskakującym. Słyszał przecież historie o takich, którym słońce, niekończąca się pustynia, i silne promieniowanie, tak skutecznie mieszały w głowach, że już nigdy nie wracali do Kolonii. O śmiałkach, którzy zapuścili się o jeden krok za daleko. O jedną piaskową wydmę za dużo. Żołnierze mówili później , że nocami na pustyni słychać ich krzyki. Ich przerażające wycie do Strażnika, błąkającego się po niebie. Jak kojoty do księżyca.
Czytaj dalej “Obelisk” »


Zawsze lubiłam swój zawód. Wielu z moich znajomych od dawna miało własne firmy, pracowało w uznanych kancelariach prawniczych, firmach komputerowych, lub – w mojej branży – prywatnych klinikach lekarskich, podczas gdy ja dalej zaliczałam kursy podyplomowe. Początki jak zawsze były ciężkie, ale kiedy wreszcie wysiłek włożony w edukację zaczął się zwracać – poczułam prawdziwą satysfakcję. Kariera psychologa może być wyjątkowo nudna – znam dziesiątki przypadków, w których znakomici specjaliści kończyli wysłuchując przez 20 lat historii konfliktów małżeńskich. Kiedy otrzymałam ofertę pracy przy lokalnym sądzie, nie zastanawiałam się ani chwili – wiedziałam, że setki ciekawych spraw tylko czekają na moją analizę. Dzięki temu nauczyłam się rozpoznawać z daleka oszustów, kłamców i wyłudzaczy – moim zadaniem było sporządzanie portretu psychologicznego przestępców, ocenianie wiarygodności i poczytalności ich samych, a także świadków powoływanych aby wspierać ich zeznania.

Czytaj dalej “Dawno temu…” »


Jim Travis Nazywam się Jim Travis. Pochodzę z Teksasu. Przed Katastrofą byłem uznanym właścicielem firmy przewozowej w Amarillo. Moje ciężarówki przemierzały cały kraj, dostarczając towary punktualnie niczym w szwajcarskim zegarku. Wszyscy w okolicy wiedzieli, że Travis znaczy „niezawodny”. Prowadziłem ciężkie, ale uczciwe życie – do czasu, aż wszystko stanęło na głowie.

Początkowo z radością odizolowaliśmy się od zewnętrznego świata – zamknięcie schronów oznaczało, że cały chaos, obecny na zewnątrz, zniknął dla nas jak za machnięciem magicznej różdżki. Niestety, wkrótce okazało się, że natura ludzka zawsze pozostaje taka sama.
Czytaj dalej “Historia Jima Travisa” »